http://www.tlpoker.pl/


LP international Poland latinoamerica Iceland    Kontakt            Użytkownicy: 45 Aktywnych, 0 Zalogowanych - Godzina: 06:36
Poker Nowości








TLP Avatary Pokerstars:


Fenomenalny blog Fenomeni

Nowy na TLPoker? Zarejestruj się za darmo!
rss
Kara Śmierci
  Fenomenio, Mar 05 2010

Wróciłem dzisiaj z uczelnii położyłem się na tapczanie i czytając gazaetę spokojnie słuchałem radia. Aż tu nagle informacja mniej więcej taka że "20 letli ciulik, który był pod wpływem alkoholu pędził autem (bez prawad jazdy) prawdopodobnie ponad 160 km/h zabił 3 braci i uciekł z miejsca wypadku. Gdy policja zatrzymała go kilka godzin po wypadku w wydychanym powietrzu miał 2,4 (??) promila alkoholu we krwi. Grozi mu do 25 lat pozbawienia wolności". Jak to kurwa mać ?? Czemu nie grozi mu kara śmierci ?? Zabił 3 ludzi zniszczył rodzine, rodzice mają problemy psychiczne (owi bracia to były ich jedyne dzieci). I teraz podatnicy, między innymi rodzice zamordowanych (bo to było morderstwo) będą płacili na jego utrzymanie. Jak to jest kurwa mozliwe w XXIw. ?? Ci jebani katole ciągle płaczą, że trzeba wybaczać. NIE KURWA MAĆ DO HUJA NIE BĘDĘ NIC NIKOMU WYBACZAŁ ŚMIERĆ DLA ŚMIECIA. Tych Rydzoli, fałszywych kapelanów, biskupów, księży tą całą polityczną duchowną chałastrę, a przede wszytskich manipulującą społeczeństem bym opodatkował (0% dotacji z państwa za to bym pobierał od nich 22% podatków od wszelkich datków i kradzieży jakich dokonują np: przy pogrzebach) i ciekawe ile by pozostało katoli w naszym zacofanym społeczeństwie. Wracając do tematu morderców, pedofili (dodatkowe tortury przed śmiercią) z pewnością karaałbym najostrzej i nie chce tutaj widzieć komentarzy typu: bo będzie pomyłka i zabijemy niewinnego. To kurwa w ogóle nie wsadzajmy ludzi to więzień (też siedzą niewinni) nie produkujmy noży (człowiek człowieka zabija dosyć często właśnie tym narzędziem). Dodatkowo nie rozumiem czemu my podatnicy utrzymujemy wiezienia a dzieci w domach dziecka głodują. Koniec kurwa tego dobrego bułka ze szklanką wody, przymusowa praca (nawet bezsensowna typu noszenie kamienia tam i z powrotem) rzadnej rozrywki - rzadnej kurwa nawet joja nie powinno być w więzieniu i co najważniejsze każdy więzień musiałby oddać kase po wyjściu z więzienia za czas spędzony w nim - odrazu wychodziłby z długiem. Tak mnie wkurwiła informacja, że głupi skurwol zabił trzech porządnych ludzi i będzie dalej żył, taka moja rozkmina.
Pozdro



0 votes

Komentarze (55)


Miesiąc 1: styczeń
  Fenomenio, Feb 01 2010

Siemka
Styczeń zacząłem świetnymi wynikami (kontunuowałem passe z grudnia) - byłem + ponad 6bi - niestety dnia 6 stycznia spierdolił mi się 3 raz dysk. W ciągu 6 miesiacy straciłem trzeci raz bazę ... sick life. Tak więc pełny zapału gry zakupiłem nowy dysk (1TB) i zacząłem walke z przeciwnikami od nowa. Niestey tu spotkał mnie spory zawód - dostałem baty na ponad 20bi w tydzień i właściwie nie wiedziałem co było nie tak, teraz patrząc na to z perspektywy czasu sądzę, że ten "zjazd" miał kilka powodów:
1. brak bazy, zero informacji o przeciwnikach, brak notatek (robiłem je w HMie)a na 9 stołach trzeba mieć staty by w ogóle wiedzieć co jest grane
2. przesycenie pokerem od 15 grudnia zrobiłem około 75k rąk
3. Bad beaty - w szczytowym momencie byłem -9bi według EV ... zdarza się i będzie się zdarzało i trzeba umieć to zaakceptować tak aby nie pojawiał się nigdy punkt 4 gdyż badbeaty powodują:
4. Tilt
5. Zmiana stylu gry, gra bardziej otwarta więcej 3betów, skupienie się na non showdawn winnings
6. może stres spowodowany sesją.
Zrobiłem przerwę - nie grałem w pokera 10 dni i było to bardzo słuszna decyzja, mimo, że moja sesja w ogóle nie posuwa sie do przodu niestety. Wyniki przeszły najśmielsze oczekiwania - mój plan zakładał, że w tydzień pogram intensywniej i spróbuję wyjść na "0", ale wreszcie room pomalutku oddawał to co zabierał (i tak jestem -2bi suma sumarum) a i moja gra, co tu się nie chwalić - sądzę, że jak na NL50 jest na wysokim poziomie.
Miesiąc styczeń kończe więc na +ponad 20bi i jestem niezmiernie zadowlony, do tego dochodzi rb i w zasadzie to jak na Polskie warunki zarobiłem całkiem przywoitą kwotę w tym miesiącu i wiele ludzi, którzy regularnie chodzą do pracy ma mi czego zazdrościć.

Całkowite wyniki + staty:



Reszta statów:



Wyniki na wykresie w miesiącu styczniu



Staty i wyniki po 23 stycznia:





Wyniki na wykresie, które uwzględniając grę w cały miesiącu:



Wyniki na wykresie, które uwzględniają grę po 23 stycznia:



Teraz jak zawsze troszke o statach, mam tu zamiar bardziej skupić się na grze "po powrocie" gdzie podobnie jak w grudniu miałem 11/100 bb więc wynik świetny.
Tak jak planowałem gram więcej pf tj 18,9 i pf 15,4 w zamiarza miałem grać 19/16 lub 18/15 więc jestm bardzo zadowolony z tych postępów. 3bet jak widać z 56% skoczył do 8%, a więc 33% (jestem z tego dumny ). Squeeze wzrósł mi aż do 9,5 !! Ostatnio miałem 6,5 i uważałem, że to dużo lecz sądzę, że nie nadużywam zbytnio tej zagrywki chociaż czasami mam takie wrażenie. Flop Cbet chyba standard 62% turn cbet też raczej 45%. Natomiast sądzę, że powinienem więcej otwierać z BTN a mniej z SB bo w końcu jakiś kumaty koleś zacznie to wykorzystywać przeciwko mnie. Jak widać często 3betuje btn i co z SB i BB (11%) i grą na blindach chyba nie muszę się martwić wychodzi mi ona całkiem nieźle. Agresja 3,14 więc także nie mam zastrzeżeń. Ogólnie jak widać jestem bardzo zadowolony ze swojej gry sprawia mi wiele przyjemności i chcę kontunuować dobrą passe aczkolwiek niezapominając, że też da się mnie pokonać bo czasami myślę sobie, że jestem niezniszczalny i źle się to kończy (wczorajsza wieczorna sesja).
Jestem także w miarę zadowlony, że non showdawn winnings już nie spada i powoli utrzymuja siena stałym poziomie, aczkowlwiek będę dązył do tego by i ta linia szła w górę.
Pdsumuwując początkowo byłem zmartwiony, że wyniki powinny być lepsze, ale ilu z nas kończy lub będzie kończyć miesiąc na zero a ja przytuliłem miłą kwotę, nauczyłem się wielu nowych rzeczy i nie będę narzekał bo pewnie czekają mnie jeszcze gorzkie chwile związane z pokerem. W lutym planuje solidny grind oraz zakupię nowy monitor i mam nadzieję, że sie zwróci a także będę miał przyjemność oglądnia moich ulubionych seriali w lepszej jakości. Prawdopodobnie w marcu zaatakuję ponownie NL100 i przeznaczę na "przegranie" 15bi, ale o tym za miesiąc.
Dziękuję tym, którzy przeczytali cały wpis (wytrzymali tą nudną paplaninę )
Jeżeli ktoś ma jakieś ciekawe uwagi proszę o komentarze a w podsumowaniu lutego postaram się wrzucić jakieś frapujące rozdania niestety teraz ani ich nie zbierałem ani specjalnie nie mam czasu, aby ich szukać, a szkoda bo z pewnością zawsze ktoś udzieliłby jakiejs interesującej rady.
Wszystkim życzę powodzenia w nowym miesiącu i świtnych wyników
Fenomenio.



0 votes

Komentarze (5)


Grudzień i rok
  Fenomenio, Dec 30 2009

Siemka
kolejny rok gry za mną. Niestety regularne wpisy mi nie wyszły (teraz znów spróbuje, gl me) i zrobiłem tylko podsumowanie stycznia i lutego bodajże. Teraz chcę to naprawić i poczęści napisać przebieg mojej kariery w tym roku miesiąc po miesiącu w skrócie oraz skupić się na wynikach z od 17 grudnia. Jeżeli nie macie chęci czytać co było opuście część pierwszą
CZĘŚĆ I
w pokera gram już 2,5 roku rok temu (był to przełom października i listopada) zamieniłem FR gdzie grałem NL50 na stoły SH. Początkowo byłem chojrakiem i rozpocząłem grę od razu na NL25, ale szybko okazało się, że SH to nie to samo co FR. Zszedłem więc kolejno na NL10 (baty) i NL5 i tam systematycznie uczyłem się specyfiki SH oraz budowałem cierpliwie rolla. W marcu grałem już NL25 i tu zaczęły się małe problemy ponieważ nie umiałem poradzić sobie z NL50. W marcu oraz kwietniu próbowałem 3 ataków na NL50 niestety Party Poker mnie nie oszczędzało i za każdym razem kończyło się pokaźną stratą roll. Tak więc zmieniłem room początek maja to moje urodziny dostałem reloada na Evereście i tam mając chyba 30bi zacząłem walkę na NL25. W czerwcu (parenaści bi do przodu + reload + rb) i stosując wszelkie zasady bm zaatakowałem z sukcesem NL50. Niestety w lipcu,w którym z całą pewnością miałem wiele zapału do gry (chciałem więcej się szkolić artykuły + filmiki szkoleniowe + większe udzielanie się na forum - częstrze postowanie problematycznych rąk)zawaliłem wszystko co planowałem. Przeniosłem się na Cake Poker (poziom bardzo, bardzo niziutki), gdzie napierdalałem jak idiota 16 stołów (nie można tam używać HUD-a) przez całe dnie nie idąc w kierunku skilla do przodu, co więcej zacząłem się cofać. Wyniki finansowe były fantastyczne (660$ bonus od I wpłaty + 113$ (miesiąc gry)na plus z gry + bardzo duży rb) spowodowały, że mój roll sporo wzrósł. Niestety miałem dość pokera, a dodatkowo przyjechał mój przyjaciel z Irlandii więc odstawiłem pokera na 3 tygodnie ostro imprezując. Pod koniec sierpnia przeniosłem się na Entraction pierwszy tydzień to potyczki na NL20 z dniem 1 września powrót na NL50. Wrzesień był najlepszym miesiącem w mojej karierze o ile w ogóle tego nie planowałem dzięki świetnym wynikom z wrześnie już w połowie października grałem NL100. Grało mi się bardzo komfortowo ustaliłem 15bi straty sam dla siebie jeżeli przegram wracam na NL50. Po 3 tygodniach gry byłem 7bi na + i wszystko wskazywało na to, że pierwsza próba ataku na NL100 będzie udana. Niestety coś rypło. W 5dni wróciłem na NL50 nie będę się dokładnie rozpisywał jakiego to ja pecha nie miałem, a pecha miałem przeogromnego wróciłem pokornie na NL50 ... i ds bo to na pewno nie było normalne trwał nadal. Gdyby nie rb za listopad z pewnością spadłbym na NL20 (pewnie niektórzy pamiętają serie badbeatów jakie tu wklejałem). Natenczas byłem -1400euro -ev jakże żałuję, że nie mam bazy danych z tego okresu, żeby to udowodnić, ale o tym za chwilę. Nastał grudzień.
CZĘŚĆ II
Grudzień zacząłem od regularnego grania i radziłem sobie nieźle. Puściłem w niepamięć porażki i rozpocząłem walkę na nowo. Niestety dnia 14 grudnia zepsuł mi się dysk cała baza została sformatowana iii nie miałem nic. Może to mnie zmotywowało, może nie faktem jest, ze zły los się ode mnie odwrócił. Wykres od 15 grudnia:



Naturalnie zagrałem sporo rąk bowiem nadeszły święta i przerwa od uczelni, oraz grywam teraz 9 stołów więc, można powiedzieć, że jest to jako taki multitabling jeżeli chodzi o grę na SH.



Teraz chciałem napisać troszkę o statach. Gram jeszcze zbyt nitowato, ale będę starał się to poprawić niestety multitabling polega też na ym, że gra się bardziej taight, unika ciężkich spotów i trudnych decyzji co wcale nie jest dla mnie takie dobre.



1. wiadomo, 11 bb/100 nie da się utrzymać, room ostatnio oddaje co zabierał co ma się parować paruje, a gdzie się nie ma parować tam nie paruje 2 wygrane na deepach KK vs AA ai pf oraz TT vs 97 na flopie T86r powodują, że jestem prawie 1k euro powyżej. Nie mam nic przeciwko
2. VPIP 17,5 - zdecydowanie chciałbym podciągnąć ta statystykę do 18-19 na pewno zbyt taight gram na buttonie oraz CO
3. PFR 13,5 też chciałbym otwierać więcej rąk zadowalało by mnie jakieś 15-16 kłania się gra ponownie z dealera i z CO
4. 3bet - 6,1 w miarę okej aczkolwiek wiadomo, chciałbym więcej 3betować jednak jak na NL50 taki 3bet jest w miarę okej
5. 4bet range - bez komentarza - żal !
6. Squeeze 6,8 z tego jestem najbardziej dumny. Squeezuje sporo, bardzo mądrze, często graczy z dużym PFR i staelujących oraz dużym foldem do3beta rzadko regów grających z UTG. Nie widzę sensu poprawiać tego, sądzę, że squuzowanie wychodzi mi bardzo dobrze.
7. Agg factor 3 Zbyt mała. Szczególnie moja gra na turnie nie jest jest najlepsza sam fakt, że na flopie przejawiam większą agresję niż na turnie jest pozytywny. Muszę szczególnie poprawić grę postflop i na turnie bardziej skupiać się na przeciwniku, teksturze flopa i to co działo sie dotychczas.
7. Flop cbet 66,5% Turn Cbet 41% Nie cbetuje zawsze szczególnie unikam donków w takich spotach albo w sytuacji gdzie mam JJ na flopie A84, czasami też gram chceck - raise myślę, że na ten limit jest to statystyka przyzwoita to samo tyczy się second barrelu gram go rozważnie czasami atakuje check-raisem
8. SB fold to Steal 83$ BB fold to Steal 82% chyba zbyt często poddaje się na blindach, ale jestem osobą, która raczej woli grać z pozycją. Jeżeli ktoś ma jakieś uwagi/sugestie bardzo chętnie przyjmę je do wiadomości.
PODSUMOWANIE
Rok zaliczam do udanych pod względem pokerowym. Za mało czasu poświęcam na szkolenie się (filmy artykuły itp) ale to się zmieni w tym rok. Ktoś powie, że w rok z NL5 wszedłem tylko na nL50 ja jednak uważam inaczej. Wydaję sporo kasy na "życie" (utrzymują mnie rodzice, ale kino, ciuchy, bilet miesięczny czy jakieś inne pierdoły musze kupować sobie sam). Przykładem mogą też być święta w zeszłym roku wydałem na prezenty 1,5k złotych w tym aż 6k. Jakie mam cele ? Cel mam tylko i wyłącznie jeden ( o ile każdy ma tam jakieś odgórne marzenia u mnie jest to wygranie WSOP) o tyle chciałbym, abym w życiu był szczęśliwy, zdrowy i żył jak do tej pory. Co do pokera chciałbym abym sprawiał mi taką przyjemność i frajdę jak do tej pory. Tylko tyle i aż tyle. Chciałbym oczywiście grać wyżej i poznawać nowych lepszych przeciwników i z nimi chciałbym rywalizować, ale jeżeli hmmm życie zdecyduje inaczej na pewno przyjmę to z pokorą.

A wam drodzy znajomi z tlpoker życzę w Nowym Roku tego abyście zrealizowali swoje cele, żeby nie spotykały Was bad beaty i mieli większy bb/100 niż ja w ostatnich 65k rozdaniach (czytajcie mieli jeszcze większego rusha)
Pozdro i trzymajcie się i do zobaczenia w Nowym Roku 2010 oby lepszym dla na Wszystkich
Fenomenio






0 votes

Komentarze (5)




Następna strona



Bonusy pokerowe


Streamy pokerowe



Copyright © 2019. TLPoker.pl Wszelkie prawa zastrzeżone
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację jego regulaminu.
Serwis przeznaczony jest wyłącznie dla polskojęzycznych obywateli państw, w których uczestnictwo i reklamowanie pokera internetowego jest legalne.
Kontakt Mapa strony LiquidPoker